Dziesięciu testerów z Danii i Hiszpanii poddało pierwszą na świecie prezerwatywę wzbogaconą o grafen standardowym testom, testom przy słabym połączeniu internetowym oraz testom intensywnościowym. Werdykt: ONE Flex rzeczywiście spełnia obietnicę cieplejszego, cieńszego i bardziej przypominającego kontakt ze skórą seksu, jednak kilka przypadków pęknięcia oraz budzące kontrowersje opakowanie w tubce sprawiają, że nie jest to produkt idealny dla wszystkich.
W tych transkrypcjach z testów ciągle powraca pewien moment, który mówi niemal wszystko, co trzeba wiedzieć o prezerwatywie ONE Flex. Para, w trakcie stosunku, zatrzymuje się na chwilę i głośno zastanawia się, czy prezerwatywa nadal jest na miejscu. Sprawdzają. Jest. Kontynuują. Jest to rodzaj niewielkiej przerwy, która w każdym innym kontekście byłaby drobnym sygnałem ostrzegawczym. Tutaj jest to największy komplement, jaki może otrzymać cienka prezerwatywa: użytkownik i jego partner na chwilę zapomnieli, że między nimi w ogóle istnieje jakakolwiek bariera.
Ta chwila, w nieco innej formie, powtarza się w ponad połowie recenzji naszych testerów. Jest to również dokładnie to, co grafen ma robić w tym produkcie i w dużej mierze to, czego doświadczyli nasi testerzy. Jednak obraz nie jest całkowicie różowy. Dwóch testerów doświadczyło pęknięcia prezerwatywy, kilku miało zastrzeżenia do opakowania zewnętrznego w kształcie tubki, które jeden z testerów porównał do opakowań oleju silnikowego, a jeden tester zwrócił uwagę, że „cienkie prezerwatywy, które przypominają skórę” stanowią obecnie całą kategorię produktów, co rodzi uzasadnione pytanie, na ile rewolucyjny może być naprawdę jeden produkt.
Zajmijmy się więc tym.
ONE Flex to pierwsza na świecie prezerwatywa wzbogacona o grafen, będąca wynikiem prawie dziesięciu lat badań i rozwoju firmy ONE Condoms. Techniczną zaletą jest to, że grafen, siatka węglowa o grubości jednego atomu, został molekularnie połączony z naturalnym lateksem, a ten materiał hybrydowy spełnia trzy funkcje jednocześnie.
Po pierwsze, cienkość. Grafen jest około milion razy cieńszy od ludzkiego włosa, a połączenie go z lateksem pozwala firmie ONE produkować jedne z najcieńszych prezerwatyw na rynku bez typowych kompromisów konstrukcyjnych. Po drugie, wytrzymałość. Grafen jest 200 razy mocniejszy od stali, a wiązanie molekularne ma zapobiegać przekładaniu się tego ultracienkiego profilu na kruchość, jednocześnie pozwalając lateksowi rozciągać się bardziej bez uczucia ucisku. To bezpośrednio odpowiada na najczęstszą skargę dotyczącą ultracienkich prezerwatyw, a mianowicie, że uciskają. Po trzecie, przenoszenie ciepła. Sam lateks jest izolatorem termicznym, dlatego standardowe prezerwatywy są chłodne i tłumią ciepło ciała partnera. Grafen jest najbardziej przewodzącym ciepło ciałem stałym, jakie kiedykolwiek odkryto, a materiał hybrydowy podobno zwiększa przenoszenie ciepła ciała o 85 procent w porównaniu ze standardowymi prezerwatywami lateksowymi.
W naszych testach Flex porównano z dwoma markowymi prezerwatywami referencyjnymi, nazwanymi w danych ankietowych standard A i standard B. Kiedy więc testerzy opisują różnice, są to porównania bezpośrednie i z tej samej sesji, a nie mgliste wspomnienia.
Mały, ale powtarzający się szczegół: testerzy stwierdzili, że materiał wydawał się inny jeszcze przed rozpoczęciem stosunku, podczas dotykania go palcami. Jeden z testerów, 40-letni mężczyzna z Danii, trafnie to ujął, zauważając, że materiał nie przypomina typowego gumowego lateksu, a w dotyku jest bardziej podobny do skóry. Biorąc pod uwagę wiązania molekularne grafenu w lateksie, istnieje co najmniej prawdopodobny powód strukturalny tego zjawiska, a różnicę można wyczuć również poza sypialnią.
Najbardziej spójnym tematem wśród naszych testerów jest przenoszenie ciepła. Prawie wszyscy, którzy używali Flexa, mówili, że czuł się cieplejszy, szybszy i bardziej przypominał kontakt ze skórą niż to, do czego byli przyzwyczajeni. To właśnie tutaj historia z grafenem powinna się opłacić, a w tym wymiarze doświadczenia naszych testerów ściśle pokrywają się z twierdzeniami producenta. Dla par, które regularnie używają prezerwatyw (a kilku naszych testerów to robi, często jako podstawową metodę antykoncepcji), ma to znaczenie. Termiczna izolacja standardowej prezerwatywy, to krótkie, ale realne uczucie chłodu przy wkładaniu, stłumione uczucie ciepła powstrzymywane przez lateks, jest jednym z głównych powodów, dla których ludzie narzekają na prezerwatywy.
„Mój partner powiedział, że ciepło i wrażliwość były znacznie lepsze niż w przypadku zwykłych prezerwatyw, prawie jakby jej nie nosił. Czułam różnicę podczas zakładania, ponieważ jest tak cienka i idealnie dopasowuje się do kształtu. Pozostała na miejscu przez cały czas bez zsuwania się, poślizg był komfortowy i po prostu czułam się bezpiecznie”.
Korzyści dla osoby noszącej są lepiej udokumentowane niż korzyści dla partnera, co warto uczciwie przyznać. Kilka testerów z pochwą zauważyło, że różnica w odczuciu ciepła była znacznie bardziej wyraźna dla partnera noszącego prezerwatywę niż dla nich samych. Kobieta, 24 lata, DK, wyraziła to w sposób godny podziwu, zauważając, że to, czy ciepło jest odczuwalne wewnętrznie, nie zależy tak naprawdę od tego, jak działają jej zakończenia nerwowe, a dla jej partnera różnica temperatur jest najbardziej zauważalna. Jest to przydatna korekta języka marketingowego, który sugeruje, że obie strony doświadczą takiego samego wzbogacenia doznań zmysłowych. Prawdopodobnie tak nie będzie i jest to w porządku, o ile oczekiwania są odpowiednio dostosowane. Wartość 85% odnosi się do przenoszenia ciepła przez samą prezerwatywę, a nie do tego, jak ciepło to jest odczuwane przez osobę przyjmującą, co zależy całkowicie od indywidualnej anatomii i rozmieszczenia zakończeń nerwowych.
Dla użytkowników korzyści są jednak bardziej uniwersalne. Mężczyzna, 38 lat, z Danii, opisał to jako większe doznania dla obojga, zwłaszcza ciepło, i powiedział, że jako para, która często używa prezerwatyw, ponieważ jego partnerka nie stosuje hormonalnej antykoncepcji, znalezienie czegoś, co naprawdę poprawia doznania, ma duże znaczenie. Mężczyzna, 54 lata, DK, uznał, że jest to zdecydowanie lepsze niż standardowe prezerwatywy, chociaż nie nazwałby tego rewolucją, co wydaje się właściwym określeniem. Mężczyzna, 50 lat, DK, który w swoich testach uwzględnił seks analny, był szczególnie pod wrażeniem tego, że prezerwatywa pozostawała na miejscu w warunkach, w których często zdarza mu się, że prezerwatywy się zsuwają lub poluzowują.
Mała, ale interesująca uwaga w opiniach: wielu testerów zauważyło, że Flex jest luźniejszy niż się spodziewali, w pozytywnym sensie. Osoba niebinarna, 25 lat, z Danii opisała wiele prezerwatyw jako ciasne, niemal przypominające pierścień na penisa, i pochwaliła Flex właśnie za to, że tak nie jest. Kilku innych testerów podzieliło tę opinię: Flex dopasowuje się do kształtu, zamiast go ściskać. Jest to zgodne z twierdzeniem producenta, że lateks połączony z grafenem rozciąga się bardziej bez zwiększania odczuwalnego ucisku, chociaż nasi testerzy oczywiście nie mogą zweryfikować mechanizmu molekularnego, a jedynie wynik.
Opinie na temat stabilności są w większości pozytywne. W prawie wszystkich przypadkach, w których prezerwatywa nie pękła (dojdziemy do kwestii pękania), testerzy zgłaszali, że pozostawała ona na miejscu bez konieczności ściągania lub poprawiania jej w trakcie stosunku. Mężczyzna, 29 lat, z Danii, zauważył, że ani on, ani jego partnerka nie musieli jej poprawiać, co wydaje się drobnostką, dopóki nie spędzi się czasu z prezerwatywami wymagającymi ciągłej regulacji. Mężczyzna, 50 lat, z Danii, testujący prezerwatywę podczas seksu analnego, szczególnie docenił fakt, że prezerwatywa nie przesuwała się, co jest znaną słabością cienkich prezerwatyw w tym przypadku.
„Podobało mi się, że była luźniejsza niż wiele prezerwatyw, które są bardzo ciasne i mogą przypominać pierścień na penisa. Rzadko musieliśmy ją poprawiać i przez cały czas czułem się bezpiecznie. Wolniejszy seks był szczególnie przyjemny, ponieważ oboje odczuwaliśmy więcej doznań, a ogólnie była wygodna i niezawodna”.
Jest jeden drobny, ale warty uwagi szczegół dotyczący tempa: osoba niebinarna, 25 lat, DK oraz co najmniej jeden inny tester stwierdzili, że Flex sprawował się najlepiej podczas wolniejszego, bardziej intymnego seksu niż podczas sesji o wysokiej intensywności. Jako uzasadnienie podano, że wolniejsze tempo dawało obojgu więcej czasu na odczucie zwiększonej wrażliwości, podczas gdy przy wyższych prędkościach różnica ta się zniwelowała. Nie jest to dokładnie wada, ale warto to uwzględnić: jeśli kupujesz prezerwatywę specjalnie po to, by uprawiać powolny, intymny i długotrwały seks, Flex świetnie się do tego nadaje. Jeśli szukasz czegoś do krótkich, szybkich i intensywnych sesji, wzrost wrażliwości może być mniej wyraźny.
Dwóch z dziesięciu testerów zgłosiło pęknięcie prezerwatywy i warto to uczciwie zaznaczyć. Próba dziesięciu osób jest zdecydowanie zbyt mała, aby wyciągać statystyczne wnioski na temat rzeczywistego wskaźnika pękania prezerwatyw Flex (wymagałoby to znacznie większego, kontrolowanego badania), ale nadal uderzające jest to, że dwóch testerów z naszej grupy napotkało ten problem.
Kobieta, 24 lata, DK, doświadczyła pęknięcia przy pierwszym użyciu, bez wyraźnego powodu. Potem była bardziej ostrożna i dodała lubrykant zgodnie z dołączoną instrukcją, ale dodatkowy lubrykant tak bardzo zmniejszył tarcie, że jej partner nic nie czuł. Kobieta, 26 lat, z Danii również doświadczyła pęknięcia przy pierwszym użyciu i stwierdziła, że podkopało to jej zaufanie na tyle, że nie sięgnęłaby ponownie po Flex jako swoją podstawową opcję. Obie testerki wspomniały, że zapewnienia dotyczące wytrzymałości grafenu podniosły ich oczekiwania, co sprawiło, że porażka była jeszcze bardziej dotkliwa.
Pozostałych ośmiu testerów nie odnotowało żadnych incydentów podczas wielu sesji, w tym podczas intensywnego seksu i stosunków analnych. Mężczyzna, 50 lat, z Danii, podkreślał szczególnie, że seks analny w ogóle nie powodował żadnego zsuwania się ani pękania prezerwatywy. Obraz sytuacji jest więc niejednoznaczny: większość użytkowników miała pozytywne doświadczenia, a dwóch nie.
Jeśli jesteś osobą, dla której nawet pojedyncza awaria prezerwatywy stanowi niedopuszczalne ryzyko, warto pamiętać o wyniku 2 na 10 z naszej niewielkiej grupy testowej. Jeśli traktujesz prezerwatywy jako metodę wielopoziomową, stosowaną równolegle z inną formą antykoncepcji lub badaniami w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową, sytuacja jest mniej niepokojąca. Tak czy inaczej, potrzebne byłyby szersze badania, aby dowiedzieć się, czy wskaźnik pękania prezerwatyw Flex rzeczywiście różni się od standardowych prezerwatyw.
Z kwestią niezawodności wiąże się kompromis dotyczący nawilżania, na który zwróciło uwagę kilku testerów. Przy minimalnej ilości lubrykantu Flex dobrze się przesuwa u niektórych par, a u innych staje się lepki lub podatny na pękanie. Po dodaniu lubrykantu ryzyko pęknięcia spada, ale zmniejsza się też wrażliwość, która była głównym powodem zakupu Flexa. 24-letnia kobieta z Danii natrafiła na ten problem: dodanie lubrykantu w celu zapobiegania pękaniu sprawiło, że wszystko stało się tak śliskie, że jej partner prawie nic nie czuł, co zaprzeczyło całemu sensowi.
Nie jest to cecha charakterystyczna wyłącznie dla Flex (jest to problem typowy dla cienkich prezerwatyw), ale w tym przypadku jest on bardziej wyraźny, ponieważ obietnica wrażeń sensorycznych jest bardziej agresywna. Pary, które naturalnie wytwarzają dużo nawilżenia, mogą potrzebować niewielkiej ilości lub nie potrzebować go wcale i mogą czerpać pełne korzyści. Pary, które i tak zazwyczaj potrzebują lubrykantu, będą musiały zachować nieco bardziej delikatną równowagę między ochroną a doznaniami.
Opakowanie Flex spełnia jednocześnie dwie sprzeczne funkcje. Indywidualne opakowanie prezerwatywy, okrągła folia zamiast standardowego prostokąta, zostało niemal powszechnie pochwalone. Testerzy stwierdzili, że łatwo się je otwiera, łatwo się z nim obchodzi i łatwiej jest na nie nałożyć prezerwatywę. Mężczyzna, 40 lat, DK i mężczyzna, 54 lata, DK, uznali to za dyskretnie imponujący wybór projektowy.
Z drugiej strony, zewnętrzna tuba spotkała się z ostrą krytyką. Tuba jest wykonana w 100% z papieru pochodzącego z recyklingu, co jest naprawdę godne podziwu jako decyzja na rzecz zrównoważonego rozwoju. Jednak wykonanie podzieliło testerów. Kobieta, 24 lata, DK była najbardziej bezpośrednią krytyczką: uznała tubę za nieporęczną, ciemną i wcale nie dyskretną, z tym, co postrzegała jako dużo zmarnowanej przestrzeni wewnętrznej, i absolutnie nie jest to coś, co chciałaby, aby widziano, jak kupuje lub nosi. Mężczyzna, 40 lat, z Danii powtórzył tę krytykę z innej perspektywy, nazywając projekt zbyt agresywnie męskim w sposób, który wydawał się przestarzały, bardziej przypominający opakowanie oleju silnikowego niż produktu intymnego. Jego konkretną sugestią było to, że bardziej neutralne, zachęcające opakowanie znacznie poszerzyłoby grono odbiorców, a ta obserwacja wydaje się słuszna. Produkt jest dobry. Opakowanie może sugerować, że jest przeznaczone wyłącznie dla bardzo konkretnego rodzaju heteroseksualnych mężczyzn cis, co sprawia, że wszyscy inni są pozbawieni wrażeń, komfortu i poczucia przynależności.
ONE Flex najprawdopodobniej sprawi Ci radość, jeśli jesteście parą, która już regularnie używa prezerwatyw i jest sfrustrowana termiczną i sensoryczną nudą standardowych opcji, szczególnie partner noszący prezerwatywę. Warto spróbować, jeśli inne cienkie lub niewyczuwalne prezerwatywy wydają Ci się zbyt ciasne lub ograniczające, ponieważ hybryda grafenu i lateksu wydaje się spełniać obietnicę „rozciąga się bez uciskania”. Produkt ten naprawdę sprawdza się podczas wolnego, bardziej intymnego seksu i wydaje się dobrze funkcjonować w kontekście seksu analnego, co wynika z testów przeprowadzonych przez mężczyznę w wieku 50 lat z Danii.
Prawdopodobnie nie jest to właściwy wybór, jeśli w przeszłości doświadczyłeś traumy związanej z pęknięciem prezerwatywy i potrzebujesz maksymalnego zaufania do metody barierowej, lub jeśli jesteś osobą, dla której dyskrecja opakowania ma znaczenie (noszenie tubki w torbie, według relacji kobiety, 24 lata, DK, nie jest zbyt subtelne). Prawdopodobnie nie jest też na tyle przełomowy, aby uzasadnić znaczną wyższą cenę w porównaniu z innymi cienkimi prezerwatywami dostępnymi już na rynku, jak zauważyli zarówno mężczyzna (54 lata, DK), jak i osoba niebinarna (25 lat, DK). Kategoria ta istnieje, Flex dobrze się w niej wpisuje, a to, gdzie się znajdziesz na skali koszt-funkcjonalność, będzie zależało od tego, co masz obecnie w szufladzie szafki nocnej.
Odrzućmy marketingowy język, a otrzymamy cienką prezerwatywę, za którą stoi naprawdę nowatorska historia materiałowa, zapewniającą rzeczywistą, odczuwalną poprawę w zakresie przenoszenia ciepła i wrażliwości, z dopasowaniem, które więcej testerów uznało za przyjemne niż krępujące, oraz z projektem opakowania, który jest naprawdę lepszy od standardu branżowego. To produkt o znaczeniu. Nie jest to rewolucja, a potencjalni nabywcy powinni uczciwie rozważyć kwestię niezawodności. Ale moment, w którym para musi się zatrzymać i sprawdzić, czy prezerwatywa nadal jest na miejscu, jest prawdziwy i kilku naszych testerów go doświadczyło. W przypadku cienkiej prezerwatywy to jest nagroda, a Flex częściej ją zdobywa niż traci.